Mnie cały czas ciekawi to malutkie państewko zwane Danią.Jest niby malutkie,ale do niej należy największa wyspa świata-Grenlandia.
Zwiedziłyśmy mnóstwo wspaniałych miejsc. Ale najbardziej podobało mi się w Legolandzie,mnie też.
Kiedy jak zwykle przyleciałyśmy na lotnisku wszystko było obce.Język, tradycja i kultura.Było nam trochę nieswojo.Lecz chłopak złapał mnie za rękę,a ja pociągnęłam Shakirę za sobą i mężczyzna przedstawił się nam.Nazywał się Hans i był przewodnikiem wycieczki. Zjadłyśmy przepyszną kolację i było tam mnóstwo pyszności...
STOP!Anastasiu.
Następnego 4 dni zwiedzałyśmy Legolandu,czyli krainę klocków Lego.Z Anastasią zrobiłyśmy sobie małą sesję zdjęciową.Zwiedziłyśmy 8 kraina,każda była inna.Każda miało mnóstwo fantazji i atrakcji.Ponoć cały Legoland jest zbudowany z 58 milionów klocków.
To ogromna liczba,ale to nie wszystko.Płynęłyśmy wielkim statkiem.Puściłyśmy się tak zwaną morską przygodę.Było fantastycznie.
Ostatniego dnia udałyśmy się do Minilandu.Tam znajdowały się wszystkie najsłynniejsze zabytki.Były miniaturowej wielkości.Mnie zainspirowała krzywa Wieża w Pizie, a mnie Statua Wolności.
Ups! Musimy się już zbierać,bo nie zdążymy na odprawę.
Ale nie pożegnałam się z Hansem.
Masz przecież jego numer telefonu.
Dobra,to tyle naszych wspaniałych przygód z Kopenhagi.
Do usłyszenia
Anastasia&Shakira

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz